mo¿e to wcale nie o nia chodziło.

zupełnie, zacisnął dłonie na jej biodrach, czuł, jak ona wbija mu palce w
do trzymającej ją ręki, rozorała ją paznokciami.
- Tak, to prawda - zgodziła się Kelsey. - Ożenił
to zrobić.
Dane.
wiem. Będę musiała się zbierać.
mocą dysponuje. Podobno domina, która organizuje dla niego takie uczty
może oddychać.
- Nie jestem pewien, o czym już słyszałaś.
dietę, a do tego zaczniesz ćwiczyć. - Nim zdążył zaprotestować, dodała: -
Jezu, stawiał jeszcze jakieś warunki.
335
- Rozumiem. Poszedłeś na peep-show, czy ktoś zaczepił się na ulicy,
planowałem wczesnego wstawania.

- W takim razie... czy James? - spytała, czujac, ¿e musi to

huragan, ale zawsze. Nie uszkodził domów,
nóż, a ty tylko niebieskie bikini. No dobra,
- Nate? - spróbowała trochę głośniej.

To nie moja sprawa. Moja, poprawiła się. Do

Pociagnał łyk ze swojej szklanki i rozparł sie w krzesle. -
Rozpoznała jednak wzór na zasłonach... Ale kto mógł byc teraz
- Nevada nie zabił twojego ojca.

- Wejdziemy od frontu - syknął Dane.

litosc.
- Pamietasz Pam?
pytania, Jules -wtracił sie Robert. Wstał z krzesła i stanawszy